Pierwszy sprzęt
Nastąpiła ta wiekopomna chwila w której zdecydowałeś się mieć swój własny sprzęt. Super! Dobór pierwszego ekwipunku wpływa na bezpieczeństwo, komfort i frajdę z latania. Poniżej podpowiadamy i doradzamy na co zwrócić uwagę.
Lista rzeczy jakie musisz posiadać:
Twoje parametry, czyli wzrost i waga mają duże znaczenie. Skrzydła i spadochrony są dobierane na podstawie Twojej masy startowej. Masa startowa to Ty i całość sprzętu. Całość czyli uprząż, spadochron zapasowy, ciuchy, kask, woda, buty itp. Wszystko, co będzie z Tobą w powietrzu.
Paralotnia
Żeby wiedzieć jakia klasa paralotni Nas interesuje, trzeba wiedzieć jakie mamy dostępne 🙂
Klasy paralotni są przyznawane w procesie certyfikacji. Przeprowadzana ona jest zgodnie z normą EN 926-2, gdzie paralotnia poddawana jest 24 próbom, obejmującym m.in. przeciągnięcia, asymetryczne i symetryczne zapadania, wyjście z korkociągu, start oraz sterowność. Ostateczna klasa przyznawana jest zgodnie z najniżej ocenionym manewrem – jeśli skrzydło w jednym z testów uzyskało klasę C, uzyska ogólnie ocenę C, mimo że w większości testów może odpowiadać B lub A.

EN-A: szkolne, najbezpieczniejsze, przeznaczone dla osób początkujących, wybaczające błędy i odporne na deformacje.
Na przykład Niviuk Koyot 5 na którym szkolimy, albo Ozone Moxie
EN-B: zróżnicowane pod względem pasywnego bezpieczeństwa i osiągów.
W klasie EN-B rozstrzał jest bardzo duży – skrzydła typu niskie B zapewniają wysoki poziom bezpieczeństwa pasywnego, podczas gdy tak zwane wysokie B nie nadają się dla osoby bezpośrednio po kursie i wymagają przynajmniej kilkudziesięciu godzin nalotu w termice.
Na przykład:
niskie B: Niviuk Hook 6, Ozone Buzz Z7
średnie B: Niviuk Hiko
wysokie B: Niviuk Ikuma 3, Ozone Rush 6, TripleSeven Rook 4
Przy doborze skrzydła pamiętamy, że to pilot lata, nie sprzęt. Na nowoczesnym skrzydle szkolnym bez problemu można zrobić 50km przelot. A skrzydło przerastające Twoje umiejętności wcale nie zapewni Ci więcej godzin nalotu, wręcz przeciwnie. Nie czując się komfortowo i bezpiecznie będziesz chciała/chciał jak najszybciej lądować.
Są jeszcze klasy EN-C, EN-D, CCC dużo bardziej wymagające i dedykowane tylko dla doświadczonych pilotów. Ale jeżeli chcesz się o nich czegoś dowiedzieć, zapraszam z pytaniami 🙂
Nas interesują paralotnie klas EN-A albo niskie EN-B. Takie skrzydła są łatwiejsze w kontroli, wybaczają błędy i dają większy komfort latania na początku.
Paralotnie podlegają przeglądom, zgodnie z zaleceniami producenta. Przeglądy powinny być wykonywane przez mechanika paralotniowego z odpowiednimi uprawnieniami. Podczas przeglądu sprawdza się przewiewność, stan olinowania, wizualny stan paralotni. Dlatego kupując używaną paralotnię, warto zapytać o aktualny przegląd. Aktualny, a nie sprzed pół roku latania 😉
Uprzęże
Powiedzmy dla uproszczenia, że mamy dwa typy uprzęży i dwa typy protektorów w nich montowanych:
Uprząż siedząca (klasyczna): Najprostszy i najpopularniejszy typ. Pilot siedzi prosto, nogi skierowane w dół. Taka uprząż jest wygodna, uniwersalna i łatwa do ogarnięcia. Używana głównie do rekreacji i szkolenia. Zapewnia dobre czucie skrzydła, ale ma gorszą aerodynamikę na dłuższych przelotach. Niektóre z tych uprzęży są „reversible” – czyli po wywróceniu na „drugą stronę” zamieniają się w plecak.
Na przykład: WoodyValley Naos, Wani 3, Exense, Gin Gingo 4, SupAir Access

Kokony – uprzęże zabudowane, by pilotowi było cieplej na przelocie oraz by zmniejszać opory aerodynamiczne.

Protektor piankowy: Klasyczny protektor wykonany z wielowarstwowej pianki, często o konstrukcji komorowej. Absorbuje energię uderzenia, zapewnia dobrą ochronę pleców i dolnych partii ciała. Jest dość ciężki i zajmuje sporo miejsca, ale działa skutecznie od momentu startu, także przy niewielkich prędkościach upadku.
Protektor powietrzny (airbag): Lżejszy od piankowego, wykonany z tworzywa wypełnianego powietrzem podczas lotu (np. poprzez specjalny wentyl lub nadmuchanie ustami). Efektywnie chroni podczas twardych lądowań z większych wysokości; jednak optymalną ochronę osiąga po napełnieniu powietrzem, więc podczas fazy startu ochrona może być minimalna. Jest chętnie wybierany do uprzęży hike&fly oraz XC ze względu na niską wagę.
Pierwsza uprząż powinna być przede wszystkim wygodna, prosta w obsłudze i dobrze dopasowana do twojej sylwetki. Na początku najlepsza jest uprzęż siedząca, nie przeszkadzająca w startach, stabilna i łatwa w zapinaniu. Zwróć uwagę na możliwość regulacji rozmiaru i jej wagę. Najlepszą zasadą przy kupowaniu uprzęży jest: przymierzać 🙂
Zapas
czyli SIP (spadochron innego przeznaczenia)
lub RSH (ratunkowy system hamujący)
RSH, czyli potocznie zapas, oznaczony jest maksymalnym dopuszczalnym obciążeniem, np. 90 kg, 120 kg, 160 kg itd.
Należy wybrać taki zapas, którego zakres wagowy jest większy niż Twoja masa startowa, aby uniknąć „przeważenia” spadochronu. Warto wybrać zapas o maksymalnym dopuszczalnym obciążeniu nawet 20% większym niż Twoja masa startowa. Dzięki temu w razie konieczności użycia będziesz opadał wolniej, czyli z mniejszymi szansami na kontuzję.
Czyli jeżeli Twoja masa startowa to 110kg, używaj spadochronu co najmniej do 130kg.
Spadochrony też mają swoje typy: okrągłe, kwadratowe, sterowalne lub nie. Te pierwsze to praktycznie zabytek, kwadratowe otwierają się szybciej, stabilniej opadają i są lżejsze. Spadochron musi też mieścić się w kontenerze w uprzęży.
Spadochrony mają zazwyczaj 10 letni resurs. Po 10 latach wymieniamy, nawet jeżeli wizualnie jest w dobrym stanie. Dlatego też, kupując spadochron używany, trzeba zapytać o jego datę produkcji, co da nam odpowiedź ile jeszcze czasu ten spadochron nam posłuży.
Spadochrony należy cyklicznie przekładać, zgodnie z zaleceniami producenta. Robi się to, by spadochron w momencie użycia szybciej się otworzył. Powinna to robić doświadczona osoba, np. mechanik paralotniowy. Od poprawnego złożenia, a co za tym idzie otwarcia, może zależeć nasze życie. Źle złożony i zamontowany w uprzęży zapas może otwierać się dużo wolniej, lub nie otworzyć się w ogóle. A nie wietrzony i nie przekładany przez dłuższy okres czasu może nie zdążyć się otworzyć zanim zabraknie nam wysokości.

Kaski
Jest obowiązkowym elementem każdego lotu. Na start najlepsze będą kaski otwarte. W polskim prawie nie ma określonej normy, jaką kaski powinny spełniać, ale zgodnie z zaleceniami FAI (fr. Fédération Aéronautique Internationale, Międzynarodowa Federacja Lotnicza) powinna to być norma EN 966 (norma dla kasków sportów lotniczych) lub EN 1077 (norma dla kasków narciarskich). Jeżeli kask bez szybki, to dodatkowo dopasowane gogle. Kaski mogą być otwarte lub ze szczęką.

Elektronika
Wariometr, popularnie „vario”: Pokazuje nam jak szybko wznosimy się lub opadamy. To jeden z najważniejszych instrumentów, pomaga „złapać” termikę. Wariometry są różne, z GPS, Bluetooth, z i bez ekranu. Bardzo ważnym parametrem w doborze jest ich szybkość. Wszystkie mają opóźnienie, ale im mniejsze tym łatwiej (szczególnie na początku) zorientować się, co dzieje się w powietrzu. Polecamy wariometry z ekranikiem, na którym widać podstawowe informacje. Fajnie, jeżeli będzie miał bluetooth, by połączyć go z telefonem. Przyda się na przyszłość gdy zaczniesz latać z przeloty z programami nawigacyjnymi typu xctrack. Wszelkie „wariometry w telefonie” nie mają sensu bo większość telefonów nie ma czujnika ciśnienia. A jeżeli już mają to w najprostszym wariometrze będzie dokładniejszy.
Przykłady: SkyBean SkyDrop, Stodeus BlueBip

Radio i PTT: Do komunikacji z innymi w powietrzu, lub na ziemi. Fajnie, jak będzie miało ładowanie na USB-C. Kabelek łączący radio z kaskiem i PTT na palcu to bardzo przydatny gadżet, dzięki któremu masz głośniczki w kasku, mikrofon przy ustach i przycisk na palcu do mówienia. Nie musisz puszczać sterówek, by nadać komunikat. Największą wadą takiego rozwiązania jest to, że łatwo je urwać 😀

Telefon: odrębny od Twojego głównego telefonu. Będziesz go miał na kokpicie uprzęży, więc jest trochę narażony na uderzenia i pobicie. Dlatego warto, by był to na przykład Twój poprzedni model, albo nic z górnej półki. Ważna jest jasność ekranu i pojemność baterii. Większość aplikacji do nawigacji, których będziesz używać na dalszej drodze, pracują na Androidzie i iOS, choć najpopularniejszy XCTrack tylko na Androidzie.
Powerbank i kable: żeby nasz rekordowy przelot zarejestrować w całości, a nie tylko do połowy, bo telefon się rozładował! Kabelki najlepiej z wejściem pod kątem 90* (mniej wyłamują gniazdo ładowania w urządzeniach 😉 )
Akcesoria
Wyczep: niezbędny do lotów na holu 🙂

Rękawiczki: żeby nam nie było zimno. Na dłuższe, szczególnie wiosenne przeloty muszą być zimowe lub ogrzewane.
Bukłak na wodę: lecąc, szczególnie latem, mocno się pocimy, i przez to odwadniamy, więc trzeba to uzupełnić uzupełniać. Minimalna pojemność to 1 litr, my używamy co najmniej 2 litrowych.

Concertina: zwana też kiszką, opakowanie na skrzydło. Paralotnie są standardowo sprzedawane z workiem, ale w concertinie skrzydło jest spakowane w delikatniejszy sposób i nie zagina się tak bardzo. Plus można je rozłożyć na płasko, nie wypakowując. A nawet nie wypinać z uprzęży.

Plecak: dobrany objętością do sprzętu. Fajnie, jak ma ergonomiczne paski i dużo regulacji. I niech będzie z solidnego materiału, bo będzie z Tobą zwiedzał różne, czasami kamieniste startowiska.

Kokpit: dodatkowy element uprzęży, gdzie możesz sobie zamocować telefon i wariometr by mieć je na widoku. Często ma dodatkową kieszeń pod spodem na powerbanki i inne elementy.

Jeżeli po przeczytaniu tego artykułu masz pytania, to oczywiście zapraszamy do kontaktu 🙂